Twoja pozycja w wortalu: Aktualność
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas przeszukania mieszkania mec. Tomasza Wróbla, wtedy jeszcze aplikanta adwokackiego, zabezpieczyli i przekazali do sądu dokumenty sprawy, w której był on ustanowiony jako obrońca. Natomiast zgodnie z art. 225 par. 2 Kodeksu postępowania karnego, "Jeżeli obrońca lub inna osoba, od której żąda się wydania rzeczy lub u której dokonuje się przeszukania, oświadczy, że wydane lub znalezione w toku przeszukania pisma lub inne dokumenty obejmują okoliczności związane z wykonywaniem funkcji obrońcy, organ dokonujący czynności pozostawia te dokumenty wymienionej osobie bez zapoznawania się z ich treścią lub wyglądem". Funkcjonariusze ABW i krakowska prokuratura nie uznała aplikanta za obrońcę w tej sprawie, ponieważ nie jest on wpisany na listę adwokacką, więc tym samym "nie wykonuje funkcji obrońcy" i nie można w tym przypadku stwierdzić naruszenia prawa.
Mec. Wróbel wraz ze swoim patronem złożyli skargę do sądu powołując się na powyższy artykuł Kpk i fakt, że aplikant po półtorej roku aplikacji nie ma tylko jednego uprawnienia "normalnego" adwokata (nie może występować przed SN, NSA, TK i TS). Krakowski sąd zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym, bowiem brak jest jednolitego orzecznictwa w powyższej sprawie. Sąd Najwyższy orzekł, że aplikant adwokacki jest obrońcą w świetle prawa. Sędzia SN Henryk Gradzik podkreślił, że „Nigdy nie było wątpliwości, że obrońcą jest także aplikant adwokacki", który jako alter ego obrońcy jest „strażnikiem tajemnicy obrończej w takim samym stopniu jak adwokat".
Źródło: http://www.rp.pl/artykul/55756,739919-Aplikant-adwokacki-ma-takie-same-prawa-jak-adwokat.html
http://www.rp.pl/artykul/55756,740190-Aplikant-jest-chroniony-jak-obronca.html
igm