Odpowiedzialność dyscyplinarna radcy prawnego

W postępowaniu dyscyplinarnym radca prawny został ukarany upomnieniem za użycie określeń pod adresem sądu, które naruszały normy etyki zawodowej.

Radca prawny Marek K. w skierowanej do Ministerstwa Sprawiedliwości w 2006 r. podaniu-skardze w sprawie niezgodności z prawem orzeczenia Sądu Najwyższego użył takich określeń, jak: „antykonstytucyjny skandal", „niezawisłość od rozumu", „dać kopniak na odczepne". W wyniku tego pisma wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne i ukarano go upomnieniem. Radca nie zgodził się jednak z orzeczeniem i odwołał się do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego twierdząc, że użyte przez niego wyrażenia nie należały do obraźliwych i funkcjonują w mowie potocznej. WSD utrzymał jednak orzeczenie w mocy podkreślając, że zgodnie z art. 30 kodeksu etyki zawodowej radca prawny powinien dbać, aby jego zachowanie nie godziło w powagę sądu, oraz o to, aby jego wystąpienia nie naruszały godności osób uczestniczących w postępowaniu. W kasacji do Sądu Najwyższego (sygn. akt.: SDI 33/11) radca podkreślał, że ograniczono jego prawo do obrony. Nie brał udziału w rozprawie odwoławczej, pomimo iż usprawiedliwił nieobecność i wnosił o jej odroczenie. Zarzut ten odrzucił rzecznik dyscyplinarny twierdząc, że zgodnie z procedurą jego obecność nie była obowiązkowa. Sąd Najwyższy oddalił kasację radcy. „Rozpoznanie sprawy pod jego nieobecność nie oznaczało automatycznie naruszenia prawa do obrony. Mógł przecież skorzystać z innych form prowadzenia obrony, np. wnosząc pisma procesowe czy poprzez udział obrońcy w rozprawie. Ponadto nieobecność radcy nie wpłynęła na rozstrzygnięcie sprawy, na treść orzeczenia”, podkreślił sędzia SN.
Natomiast użyte przez prawnika określenia w piśmie uznał za niemerytoryczne argumenty w dyskusji, w których wyrażał swoje emocje.

 

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/55772,789600-Odpowiedzialnosc-dyscyplinarna-radcy-prawnego.html

igm

NASZE PROJEKTY

 

 

PARTNERZY