Twoja pozycja w wortalu: Aktualność
Sposobem na uniknięcie podatku jest udowodnienie, że świadczenie bezpłatnej pomocy wpisuje się w cel działalności gospodarczej kancelarii, czyli m.in. przyczyni się do budowania pozytywnego wizerunku kancelarii. Musi to mieć jednak odzwierciedlenie w działaniach prawnika, np. poprzez umieszczenie stosownej informacji na jego stronie internetowej czy w mediach.
Wątpliwości budzi zaangażowanie się prawnika w takie akcje jak „Niebieski parasol” organizowany przez Krajową Radców Prawnych, jako że trudno udowodnić, że takie działanie prawnika wpisuje się w działalność promocyjną danej kancelarii. Powinien więc odprowadzić 23% VAT.
Ustalenie podstawy opodatkowania również rodzi pewne problemy. Jak wyjaśnia Filip Siwek, doradca podatkowy, „zgodnie z art. 29 ust. 12 ustawy o VAT powinien to być koszt wytworzenia świadczonej przez prawnika usługi, np. użycia telefonu czy komputera, co nie obejmuje pracy i doświadczenia prawnika. W efekcie koszt takiej usługi jest niski i nie odpowiada stosowanym przez kancelarie stawkom godzinowym”.
Osoba korzystająca z darmowych usług prawnych powinna po zakończeniu roku podatkowego wykazać wartość uzyskanych bezpłatnych porad prawnych w rocznym zeznaniu podatkowym (wartość usługi wyceniana np. według stawki godzinowej prawnika) i doliczyć ją do pozostałych przychodów.
Zdaniem Roberta Krasnodębskiego, partnera w kancelarii Weil Gotshal & Manges, „aby ostatecznie rozstrzygnąć kwestie opodatkowania korzyści uzyskiwanych przez beneficjentów takich bezpłatnych porad, konieczna jest nowelizacja ustaw o VAT i podatkach dochodowych, wprowadzająca zwolnienie z tych podatków bezpłatnej pomocy prawnej. Pozwalałoby to osiągnąć ogromne korzyści społeczne przy faktycznym braku kosztów dla budżetu państwa”.
Źródło: http://www.rp.pl/artykul/292384,796239-VAT-od-bezplatnej-pomocy-prawnej----Podatki-utrudniaja-prawnicza-dzialalnosc-pro-bono.html
igm